Warte odwiedzenia

nięcie tej wady polega na zagrzaniu wina (pasteryzacja), a przy produkcji na większą skalę, w beczkach, na wypełnieniu beczki po szpunt i wpuszczeniu do przestrzeni powietrznej bezwodnika siarkowego lub spalanie specjalnych papierków nasyconych siar*-ką. Oczywiście, przy pierwszych oznakach tej choroby należy dokładnie usunąć tworzący się kożuch.

Posmak myszy

Wadę tę leczymy przez przewietrzenie wina —przelewanie winą strumieniem z naczynia do naczynia przy dostępie powietrza. Możemy też dodać do wina od 50 do 150 g węgla drzewnego i mieszać je przez okres paru dni.

Zapach siarkowodoru

Zapach siarkowodoru (zgniłych jaj) nabywają wina, które zbyt długo nie były ściągane sponad osadu. Zapach ten może również powstać na skutek użycia cukru silnie wybielonego za pomocą ultramaryny. Wina takie leczymy przez wysiarkowanie dwutlenkiem siarki. Czasami jednak zupełnie wystarczy silne przewietrzenie wina.

Brunatnienie wina

Choroba ta jest spowodowana użyciem zgniłych i nadpsutych owoców (zwłaszcza gruszek i jabłek). Leczenie tej wady polega na chronieniu przed dostępem powietrza, siarkowaniu i klarowaniu żelatyną.

Niska zawartość alkoholu

Wada ta powstaje ze złego obliczenia ilości cukru przy doprawianiu moszczu względnie przez przerwanie fermentacji. Środkiem zaradczym jest dodanie czystego spirytusu albo też cukru i dobrze rozmnożonych drożdży z pożywką.

Ponieważ wino zawiera już w sobie pewną ilość alkoholu, musimy dodawane drożdże stopniowo do niego przyzwyczaić. Robimy to w ten sposób, że do rozmnożonych drożdży dodajemy nieco wina dolewając go w czasie fermentacji-coraz więcej. W ten. sposób stopniowo przyzwyczajamy drożdże do stężenia alkoholu i uzyskujemy silną „matkę" drożdżową, którą możemy zalać wino. Na 100 litrów wina potrzeba około 5 litrów takiej „matki".

Książka